EDYNBURG: miasto, które żyje literaturą

Tylko tu spotkasz Harry'ego Pottera. Odwiedzisz grób Voldemorta, pogłaszczesz małego Bobby i, jeżeli masz wystarczająco bujną wyobraźnię, zobaczysz przechadzającego się krętymi uliczkami Doktora Jekylla. A jeżeli wyobraźnia zawiedzie, paliwo dla niej znajdziesz w jednej z dziesiątek księgarni i książkowych antykwariatów. 

Witaj w Edynburgu, światowej stolicy literatury!

O miejscu narodzin najsłynniejszego młodocianego czarodzieja opowiem następnym razem. Dziś chciałabym pokazać to, czym żyje Edynburg. 


  
W 2004 roku Edynburg został pierwszą Europejską Stolicą Literatury. Gdyby to zależało ode mnie, byłby nią co roku. Na starym mieście praktycznie nie ma ulicy, przy której nie znajdowałby się jakiś punkt związany z jednym z licznych pisarzy i poetów, którzy tworzyli w tym mieście, lub bohaterami ich książek. 

To tu został wydany pierwszy tom kultowej Encyklopedii Britannica. Dziś w Edynburgu działa około 80 domów wydawniczych. Tak, osiemdziesiąt. W jednym mieście. 

Nie powinna więc dziwić liczba księgarni. Ale stare miasto okupowały głównie księgarnie-antykwariaty. Jedne się specjalizują w określonej tematyce, inne stawiają na ciekawy element wystroju, jeszcze inne po prostu są. Książki z drugiej ręki w ogóle są tu dość popularne. Zapraszam na krótki fotospacer po księgarnianym Edynburgu.

Antykwariat pod chmurką

Jedna z najbardziej znanych i polecanych księgarni 
Literacki zakątek. Stąd rusza wycieczka po literackim Edynburgu

Oko, które czyta

Antykwariaty...

...antykwariaty...

...wszędzie antykwariaty!

A tak wygląda Biblioteka Narodowa Szkocji. Miejsce niezwykłe z kilku powodów. Przede wszystkim, jest to centrum ogromnej ilości literackich wydarzeń: wystaw, spotkań, warsztatów etc. Po drugie - w pobliżu znajduje się kilka znanych literackich miejsc. 

Główny budynek Biblioteki Narodowej Szkocji. Zdjęcie bierze udział w konkursie, szczegóły TUTAJ.

Biblioteka Narodowa Szkocji przechowuje ok. 7 mln książek, 14 mln drukowanych przedmiotów i 2 mln map. To tu znajduje się m.in. Biblia Gutenberga, listy Darwina, duża kolekcja dzieł Johna Murray'a. 

W Edynburgu spędziłam prawie tydzień i codziennie starałam się odwiedzić chociaż jedno literackie miejsce. Wierzcie mi, przeciętny turysta nie ma szans zobaczyć wszystkiego, co jest warte uwagi... Edynburg to ogrom atrakcji, miejsc i ciekawostek. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się jeszcze tu wrócić i kontynuować przerwaną literacką podróż.

W kilku kolejnych notkach postaram się przybliżyć kilka ciekawych miejsc i podpowiedzieć, co warto odwiedzić przeciętnemu molowi książkowemu ;)

Zdjęcia mojego autorstwa, kopiowanie jedynie za zgodą Misji. 

4 komentarze:

  1. Świetne. Takie stare antykwariaty mają swój niepowtarzalny klimat. Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się odwiedzić choć kilka z nich! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, antykwariaty to tylko początek podróży :)

      Usuń
  2. Fantastyczne zdjęcia, oddają atmosferę miejsca.
    Czekam na kolejne relacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ piękny wpis. Antykwariaty, wiadomo, ale to ogrodzenie... uwielbiam takie drobiazgi.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią

Misja: K.S.I.A.Ż.K.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.