Polski Twin Peaks. Recenzja "Wzgórza psów" Jakuba Żulczyka

Jakub Żulczyk, Wzgórze psów.
Wyd. Świat Książki
Po delirycznej Warszawie w "Ślepnąc od świateł" pisarz zabiera nas na polską prowincję, do małego miasta, gdzie wszyscy się znają na wylot - Zyborka. Miasto jak tysiące innych polskich miast znajdujących się gdzieś poza zasięgiem pendolino. Miejsce, z którego albo się ucieka, albo któremu daje się przeżuć i wypluć. Czy Justyna i Mikołaj wyjdą cało z konfrontacji z Zyborkiem?

(...) W prozie Żulczyka niezwykłe jest to, że choć jest to literatura typowo rozrywkowa, kiedy już w pamięci wyblakną szczegóły fabuły, pozostają trudne pytania. Jak to o dorastanie, ale w przypadku Wzgórza… również o wartości. Jak daleko można się posunąć w wymierzaniu sprawiedliwości, żeby nie stała się zwykłą zemstą? O to samo pytałam siebie przy oglądaniu Pokotu i lekturze Olgi Tokarczuk, można wręcz pójść dalej – czy naprawdę w takich ludziach widzimy dzisiaj bohaterów?

Co sądzę o najnowszej książce Jakuba Żulczyka? Przeczytajcie moją recenzję dla naEkranie.pl. Piszę w niej m.in. o rozczarowaniu mężczyznami (niejako) i zastanawiam się, czy Żulczyk dorósł? Koniecznie rzućcie okiem.

Brak komentarzy:

Podziel się swoją opinią

Misja: K.S.I.A.Ż.K.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.